Roman Ingarden

ROMAN INGARDEN – intencjonalność i kultura

Roman Ingarden w notatce z 10 marca 1933 zapisał w Pamiętniku:

„Słuchałem teraz koncertu przez radio. Coś bardzo pięknego. I pomyślałem sobie, dlaczego ludzie, którzy umieją takie piękne rzeczy tworzyć, (…) w jakimś piekielnym obłędzie uganiają się za głupstwami, (…) dlaczego walczą obłędnie ze sobą, wyrzynają się wzajemnie, szykują na zgubę innych, wytężają wszystkie wysiłki byle innym zrobić źle"1Rękopis Pamiętnika Romana Ingardena w posiadaniu syna Romana Stanisława. Cyt. za: Z. Majewska, Książeczka o Ingardenie: szkic biograficzny, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1995, s. 44..

Króciutka notatka okazała się profetyczna. Sześć lat później, jak wiemy, ludzie, tworzący „piękne rzeczy” rozpętali piekło drugiej wojny światowej. Zapis w Pamiętniku zapowiada też kulturoznawczą drogę intelektualną filozofa, której zwieńczeniem stały się szkice antropologiczne zgromadzone w Książeczce o człowieku. Cytowane powyżej pytanie wyraża bezpośrednio przekonanie towarzyszące wszystkim wielkim poszukiwaniom naukowym Ingardena: wytwory kultury to synonim człowieczeństwa. To w nich przejawia się Dobro i Piękno, to one nadają sens ludzkiemu życiu.

Drogę intelektualną Romana Ingardena wyznaczyły studia w Getyndze. Kontakt z Edmundem Husserlem i fenomenologią stał się zaczynem oryginalnej myśli kulturoznawczej filozofa. To tam zaznał on europejskiej atmosfery naukowej, uczestnicząc w kształtowaniu najnowszych prądów filozoficznych oraz zgłębiając tajniki fenomenologii. Wybuch I wojny światowej przerwał działalność ożywczego intelektualnie środowiska uniwersyteckiego, a wielu wybitnych uczonych i myślicieli poszło na front. Ingarden uniknął wcielenia do wojska z powodu wady serca.

Lata powojenne po powrocie do Polski nie były łatwe dla młodego filozofa. Atmosfera intelektualna różniła się od tej, jaką Ingarden pamiętał z lat spędzonych w Getyndze i Fryburgu. Próby szerzenia zainteresowania fenomenologią oraz pobudzania do dyskusji środowiska naukowego nie natrafiały na większy odgłos. Ingarden przełamywał milczenie i wstępował na scenę naukową atakując polemicznie takie znakomitości jak Tadeusz Kotarbiński czy Leon Chwistek. Z powodów życiowych musiał godzić naukę z pracą w gimnazjach, gdzie uczył matematyki, fizyki, propedeutyki filozofii. Problemy materialne zmuszały powiększającą się rodzinę Ingardenów do ciągłych przeprowadzek – od Lublina, przez Warszawę po Toruń. Nie sprzyjało to intensywnej pracy intelektualnej. Dominujące w ówczesnej filozofii tendencje neopozytywistyczne pogłębiały przepaść między fenomenologiem i środowiskiem intelektualistów polskich.

Mimo tych trudności, będąc wykładowcą we lwowskim uniwersytecie, Roman Ingarden prowadził ożywioną działalność naukową. W 1927 roku uzyskał ministerialne stypendium na pracę zagraniczną, dzięki czemu mógł odnowić kontakty z Husserlem i dawną przyjaciółką z kręgu fenomenologów – Edith Stein. W Marburgu poznał Martina Heideggera. Odwiedził też Paryż. W 1931 roku w Niemczech wyszło słynne dzieło Das literarische Kunstwerk, tłumaczone potem na wiele języków. To istotny punkt w oryginalnej myśli Ingardena – początek drogi ku poznaniu i zrozumieniu ludzkich wytworów kultury oraz ich statusu ontologicznego. Ingarden zaangażował się w wydawanie czasopisma „Studia Philosophica”, zdobył tytuł profesora nadzwyczajnego i objął katedrę filozofii w 1933 roku (Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie). Prowadził konwersatorium estetyczne, na które uczęszczali między innymi Kazimierz Ajdukiewicz i Karol Irzykowski, odbywał coroczne wizyty w Zakopanem, gdzie wiódł filozoficzne dyskusje z zaprzyjaźnionym Stanisławem Ignacym Witkiewiczem – Witkacym. Zdobywał też uznanie międzynarodowe – do czego przyczyniał się udział w kongresach filozoficznych w Pradze (1934) i Paryżu (1937). W 1937 wydał dzieło kontynuujące zainteresowania sztuką literacką jako jednym z przejawów kulturotwórczej aktywności ludzkiej – O poznawaniu dzieła literackiego. Badając w oryginalny sposób artystyczne wytwory człowieka Ingarden rozwijał metodę fenomenologiczną, która nakazywała kontakt z bezpośrednim doświadczeniem, a źródłową naoczność uznawała za podstawę prawomocności poznania.

Autor Sporu o istnienie świata samą swoją postawą przyświadczał tej prawdzie, że kreacja, twórczość intelektualna i artystyczna to oznaka człowieczeństwa, nadająca sens życiu i dająca siłę przetrwania najgorszych opresji. We wstępie do tego dzieła, pisanego w latach drugiej wojny światowej wspominał: „Wojna, (…) którą w jej najgroźniejszej postaci trzeba było przetrwać (…) wymagała od nas nie tylko hartu i odwagi (…), ale i niezachwianej postawy moralnej. Ta zaś wymagała od nas zdobycia się na ostateczny wysiłek wyjaśnienia sobie poglądu na świat, zakończenia z tym wymigiwaniem się od decyzji teoretycznych, które było tak charakterystyczne dla XX wieku. Z tych wewnętrznych, w najgłębszym sensie praktycznych potrzeb osobistego życia duchowego wypłynęła wola rozstrzygnięcia, która pozwoliła mi napisać tę książkę. Praca nad nią zresztą umożliwiła mi duchowe przetrwanie czasów może najcięższych”2Roman Ingarden, Wstęp, w: tegoż, Spór o istnienie świata, t. I, PWN, Warszawa 1960, s. 6.. Ontologii, estetyce, aksjologii oraz antropologii Romana Ingardena przyświecała jedna myśl: człowiek tylko wtedy jest człowiekiem, gdy tworzy swój własny świat, świat kultury. W kulturotwórczej działalności stajemy się ludźmi, przekraczając przyrodniczy wymiar naszej egzystencji.

Estetyka była specyficzną, Ingardenowską drogą do antropologii. Wyróżnił on bowiem przedmioty realne oraz przedmioty intencjonalne, za które uznawał wszelkie wytwory kultury, poszukując odpowiedzi na pytanie o sposób jej istnienia. Formie realnego przedmiotu autonomicznego przeciwstawił filozof formę przedmiotu czysto intencjonalnego, będącego bytowo niesamoistnym, bo związanym z podmiotem. Przedmiot intencjonalny stanowi wytwór i korelat aktu świadomości. Sztuka jest dziedziną kreowania przedmiotów intencjonalnych oraz intencjonalnych stanów rzeczy i jako taka stanowi jeden z przejawów kulturotwórczej działalności człowieka oraz sposób poszukiwania prawdy o świecie. Realizm ontologiczny, do którego doprowadza Romana Ingardena metoda fenomenologiczna, przekracza ograniczenia Husserlowskiego idealizmu. Realizm ten związany jest z kreacjonizmem: wytwarzanie przedmiotów intencjonalnych i rozkoszowanie się nimi to czynności właściwe tylko człowiekowi. Czyli takiemu podmiotowi, który tworzy rzeczy nieużytkowe, wyłącznie dla ich piękna lub wartości, wzbogacając nimi ludzką rzeczywistość. Podczas gdy przedmiot samoistny jest określony i zupełny – przedmiot intencjonalny posiada miejsca niedookreślone. Składa się na nie wszystko to, co intencyjnie niewyznaczone w treści aktu powoływania przedmiotu. Dlatego też człowiek jest istotą twórczą nawet w momencie kontemplacji przedmiotów intencjonalnych. Ingardenowska teoria konkretyzacji zakłada, że dzieło konstytuują twórca i odbiorca, którzy konkretyzują je w aktach świadomości. Odbiór dzieła jest współtworzeniem, aktywnym wytwarzaniem nowego przedmiotu intencjonalnego.

W spotkaniu odbiorcy z dziełem czynne są także konteksty kulturalne i kulturowe, zarówno autorski, jak i recepcyjny, będące czynnikami konkretyzacji utworu, a to wprowadza nas do rozumienia kultury. Potencje artystyczne podmiotu ludzkiego oraz ich aktualizacje stanowią differentia specifica człowieka, konstytuują jego człowieczeństwo. Dlatego działania artystyczne, jako znamiennie kulturotwórcze znajdowały się zawsze w centrum myśli Romana Ingardena. Poszukiwał on wciąż odpowiedzi na pytanie: jak istnieją wytwory kultury? Utwory artystyczne mają – jego zdaniem – ontologiczną podstawę w przedmiotach realnych, takich jak druk lub zamalowane płótno czy słyszalne dźwięki. Dzięki tym nośnikom mogą być intersubiektywne, przeto dostępne odbiorcom, jednak dopiero działania odbiorcy, rekonstrukcja znaczeń czyli konkretyzacja, czynią z nich przedmioty intencjonalne. Wiąże się to ze sposobem istnienia całej rzeczywistości kulturowej. Źródłem bytu jej wytworów okazują się subiektywne akty świadomości twórców. Dopełnieniem ich istnienia oraz warunkiem dalszego trwania są natomiast akty konkretyzacji stanowiące o ich intersubiektywnej tożsamości. Intencjonalna kreacja okazuje się intersubiektywna, międzyludzka, a przestrzeń tej intersubiektywności jest kulturą we właściwym sensie tego słowa.

Tworząc dzieła intencjonalne (sztuka, nauka, filozofia, religia, technika), wsparte na przedmiotach realnych, lecz wzbogacone o znaczenia, człowiek tworzy świat wartości: Piękna, Dobra i Prawdy. Człowieczeństwo objawia się więc w twórczej aktywności osób i zbiorowości. Człowiek tym samym staje się podmiotem czynów o wartości moralnej, a z tym wiąże się ważna dla filozofa kategoria odpowiedzialności. Wartości – według Romana Ingardena – muszą także posiadać swą bytową podstawę, konkretyzację w rzeczywistym świecie ludzkim. Człowiek działający jest więc sprawcą, odpowiedzialnym za stworzenie (lub unicestwienie) przedmiotu realnego, będącego bytowym fundamentem określonej wartości. Jest ona zawsze wartością czegoś (von etwas), w czymś (in etwas), na czymś (an etwas). Oznacza to zakorzenienie w rzeczywistości bytu.

Z odpowiedzialnym działaniem, polegającym na konkretyzowaniu tworów, zatem realizacji wartości, wiąże się kategoria sprawiedliwości. Wytwarzanie dzieł i wartości jest odpowiedzią nie tylko na zagadnienie sposobu istnienia kultury, ale także na pytanie o istotę bytu ludzkiego, tożsamego tym samym z kulturą:

„Czymże jestem ja, nie ów kawał mięsa i kości, lecz ja z krwi i kości mych wyrastający, człowiek działający? Raz powstały (…) jestem siłą, która sama siebie mnoży, sama siebie buduje i sama siebie przerasta. (…) Jestem siłą, która raz w świat sobie obcy rzucona, świat ten sobie przyswaja, i ponad to, co zastaje, nowe – dla swego życia niezbędne – dzieła wytwarza. (…) Jestem siłą, która się ostaje w przeciwnościach losu, gdy czuje i wie, że swobodnym swym czynem z niebytu wywoła to, co po niej zostanie, gdy sama się już w walce spali. (…) Trwać i być wolna może tylko wtedy, jeżeli siebie samą dobrowolnie odda na wytwarzanie dobra, piękna i prawdy”3R. Ingarden, Człowiek i czas, w: tegoż, Książeczka o człowieku, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1975, s. 68..

 

  1. 1Rękopis Pamiętnika Romana Ingardena w posiadaniu syna Romana Stanisława. Cyt. za: Z. Majewska, Książeczka o Ingardenie: szkic biograficzny, Wydawnictwo UMCS, Lublin 1995, s. 44.
  2. 2Roman Ingarden, Wstęp, w: tegoż, Spór o istnienie świata, t. I, PWN, Warszawa 1960, s. 6.
  3. 3R. Ingarden, Człowiek i czas, w: tegoż, Książeczka o człowieku, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1975, s. 68.