Edward Abramowski

Edward Abramowski urodził się 17 sierpnia 1868 roku w Stefaninie na Ukrainie. Rodzice – ziemianie o inteligenckich aspiracjach – zapewnili mu najpierw staranne domowe wykształcenie, a potem, jako uczeń szkół średnich, w Warszawie obcował z wybitnymi osobowościami epoki. Był niezwykle zdolny i ambitny, debiutował jako publicysta w wieku lat piętnastu. Matury jednak, z powodu udziału w konspiracji socjalistycznej, nie mógł zdawać i studiował jako wolny słuchacz najpierw w Krakowie, a potem w Genewie (kilkakrotnie, w różnych okresach życia), nauki przyrodnicze i filozofię, później także socjologię i psychologię. Był właściwie samoukiem, choć pierwsze samodzielne prace naukowe o syntetycznym zakroju (pod wpływem marksizmu) napisał ...

[czytaj biografię...]    [czytaj bibliografię...]    [powrót do listy haseł...]

EDWARD ABRAMOWSKI – wizja twórczości autentycznej

Sztuka jest ośrodkiem myśli Edwarda Abramowskiego, choć wprost poświęcił on jej tylko jeden esej. Autor polemiki z Tołstojem wykorzystał tę okazję do wyłożenia swoich poglądów tyleż estetycznych, co antropologicznych. Prace naukowe, eseistyczne i publicystyczne Edwarda Abramowskiego należą do filozofii, socjologii i psychologii, etyki i estetyki, tak on sam je określał i tak też są klasyfikowane. Przenika jednak je wszystkie pewna idea wspólna, wysławiana środkami właściwymi różnym dziedzinom wiedzy. Idea ta jest ponawianą ciągle odpowiedzią na pytanie podstawowe: jak jest możliwa autentyczna twórczość ludzka? Choć terminu „kultura” Abramowski właściwie nie używał i nie pojawia się on u niego w kontekstach znaczących, można uznać, że problem kultury jest jego problemem macierzystym. Zagadnienie sztuki jest bowiem synonimem zagadnienia twórczości, a zagadnienie twórczości z kolei jest synonimem zagadnienia kultury.

W latach 1896-1900, zarówno teoretycznie, jak i praktycznie, krystalizuje się własna postawa Edwarda Abramowskiego. To dzięki niej stał ...

[czytaj dalej...]

Esej Co to jest sztuka? (Z powodu rozprawy L. Tołstoja: „Czto takoje isskustwo” opublikował Abramowski w „Przeglądzie Filozoficznym” 1898, z. 3, s. 85-114. Okazję, jaką stworzyła ogłoszona w roku 1897 rozprawa Tołstoja, wykorzystał autor do przedstawienia swoich poglądów estetycznych, które były właściwie kulturologiczne. Zarówno Tołstoj, jak i Abramowski wychodzili od negatywnej diagnozy stanu kultury współczesnej, obaj też przedstawiali całościowe właściwie programy jej przekształcenia. Utylitarystycznemu i moralistycznemu stanowisku Tołstoja przeciwstawiał Abramowski swoje własne stanowisko – estetyczne i etyczne zarazem. Taka podręcznikowa klasyfikacja przesłania jednak to, że nie tyle chodziło, w jednym i drugim przypadku o określenie swoistości sztuki, ile o nakreślenie wizji kultury prawdziwie twórczej. Wizja kultury prawdziwie twórczej, była, z kolei, w koncepcji Abramowskiego, zapowiedzią Nowego Odrodzenia oraz autentycznego człowieczeństwa.

Esej Co to jest sztuka? powstał w bezpośrednim sąsiedztwie takich przełomowych prac Abramowskiego jak: Podstawy psychologiczne socjologii (1896); Le materialisme historique et le principe du phenomene social, (1898); Teoria jednostek psychicznych. Przyczynek do krytyki psychologii społecznej (1899); Etyka a rewolucja (1899). Własne, oryginalne stanowisko autora zostało w nim już skrystalizowane, a sam esej ujmuje je syntetycznie i przejrzyście.

Pierwodruk: „Przegląd Filozoficzny" 1898, z. 3, s. 85-114.

Przedruk według: Edward Abramowski, Filozofia społeczna, Warszawa 1965, s. 32-59. Skróty zaznaczono: (...).

Edward Abramowski
CO TO JEST SZTUKA?
(Z powodu rozprawy L. Tołstoja: „Czto takoje iskusstwo")

Proces twórczy, który dziś ludzkość przeżywa — wyłanianie się z wnętrza dusz ludzkich nowego świata społecznego — zagarnia po kolei wszystkie dziedziny życia; i w miarę tego, jak przenika je coraz głębiej, różne dorobki cywilizacyjne, ogniska, wokoło których rozwija się i skupia wielostronne życie zbiorowe, zostają wyciągane ze swych cieplarni uprzywilejowanych mózgów, ażeby w charakterze winowajcy stanąć przed sądem nowego trybunału — mas ludzkich, przed sądem „prostego" człowieka. Temu przeznaczeniu dziejowemu uległy przede wszystkim prawo, moralność i instytucje ekonomiczne jako najsilniej zespolone ze sprawami podstawowymi życia ludzkiego; obecnie jednak przychodzi kolej i na sztukę, i co dziwniejsza, że przychodzi ona w tym właśnie czasie, kiedy dla obrony tych cieplarnianych przybytków przed „motłochem" stawiano całe legiony pojęć i teorii — „nadczłowieczeństwa", „rasowości geniuszów", „kultu siły" itp. teorii, które wdziawszy na siebie wszystkie łachmany majestatu nauki, usiłują rozpaczliwie powściągnąć nowożytny najazd barbarzyńców. Właściwie jednak ten powrót przestarzałych ideałów, nietzscheanizm z całą plejadą swych naśladownictw, może być tylko uważany za widomą i znamienną reakcję przeciwko zbliżającej się chwili, kiedy w ślad za instytucjami społecznymi wszelkie inne zdobycze myśli i kultury ludzkiej będą musiały odbyć ...

[czytaj dalej...]